Artykuły

O wysiłkowym nietrzymaniu moczu

Wysiłkowe nietrzymanie moczu to dolegliwość dość powszechna (zwłaszcza w okresie około menopauzalnym), jest problemem uważanym za wstydliwy…

Rzeczywiście, kobiety niechętnie mówią o tym problemie, dopiero zapytane wprost potwierdzają istnienie dolegliwości. Tymczasem problem wysiłkowego nietrzymania moczu (WNM) dotyczy co szóstej kobiety po menopauzie. Najczęściej dolegliwość pojawia się po 50. roku życia. WNM ujawnia się podczas niewielkiego nawet wysiłku, kiedy ciśnienie wewnątrz jamy brzusznej wzrasta, np. podczas kaszlu, kichania, śmiechu.

Jakie są przyczyny tego zjawiska?

U źródeł problemu leży ogólne osłabienie mięśni macicy, urazy powstałe w czasie porodu, czynniki genetyczne, które skutkują osłabieniem tkanki łącznej (dotyczy to kobiet, u których w rodzinie kobiety miały problem z wypadaniem macicy). Czasem WNM ujawnia się z powodu przewlekłego uporczywego kaszlu, powodującego przewlekłe zwiększone ciśnienie w jamie brzusznej, które przesila zwieracz cewki moczowej.

Czy można zapobiegać WNM?

Bardzo pomocne jest ćwiczenie Kegla – to podstawowa, skuteczna metoda leczenia tej dolegliwości. Ćwiczenie to wyraźnie wzmacnia mięśnie dna miednicy, co pozwala podtrzymywać cewkę moczową, tak by wytrzymywała ona zwiększone ciśnienie wewnątrzbrzuszne podczas wykonywania różnych czynności. Ćwiczenie Kegla polega na zaciskaniu mięśnia krocza (tego samego, którego używa się, by zatrzymać strumień moczu) i utrzymywaniu go w napięciu, licząc wolno do trzech. Następnie należy rozluźnić mięśnie, licząc do pięciu i powtórzyć ćwiczenie. Czas utrzymywania mięśni w napięciu należy stopniowo wydłużać aż do momentu, kiedy będzie można doliczyć do dziesięciu. Codzienne, regularne wykonywanie ćwiczenia (co najmniej trzy serie po dziesięć- dwadzieścia powtórzeń) przynosi rezultaty już po 6 – 8 tygodniach. Ćwiczenie Kegla nie będzie efektywne, jeśli zaciskając mięśnie krocza, będzie się jednocześnie napinać mięśnie brzucha, ud lub pośladków. Spowoduje to wzrost ciśnienia wewnątrzbrzusznego i pogłębi problem nietrzymania moczu. Ćwiczenie Kegla nie leczy każdego typu WNM, odkryto jednak, że w przypadku aż 75% kobiet cierpiących na tę dolegliwość regularne ćwiczenia okazały się w pełni skuteczne. Mocne mięśnie dna miednicy nie tylko pomagają w zapobieganiu i leczeniu WNM, ale także poprawiają ukrwienie dna miednicy, co zwiększa zadowolenie z seksu, zapobiega chorobom, np. zakażeniu dróg moczowych. Przed podjęciem decyzji o leczeniu farmakologicznym czy operacyjnym WNM, warto zatem zacząć ćwiczyć, zwłaszcza że ćwiczenie można wykonywać o każdej porze i  w każdym miejscu. Prócz metody tradycyjnej istnieje metoda ułatwiająca wykonywanie ćwiczenia. Polega ona na umieszczeniu w pochwie ciężarka o kształcie stożka i utrzymywaniu go tam przez pół godziny dwa razy dziennie (ten specjalistyczny sprzęt dostępny jest w polskich aptekach). Przy tej metodzie nie trzeba koncentrować się na zaciskaniu mięśni, ciało zaciska je automatycznie tak długo, jak ciężarek pozostaje w pochwie. Inną metodą zapobiegania WNM jest ograniczenie spożycia płynów moczopędnych, do których należy m.in. kawa i czarna herbata. Warto też wiedzieć, że kobiety miesiączkujące, które cierpią na WNM, narażone są na nasilenie objawów w pierwszym dniu cyklu, kiedy organizm pozbywa się płynów nagromadzonych przed miesiączką.

Czy tę dolegliwość można leczyć także farmakologicznie?

U kobiet, u których WNM pojawia się z przyczyn hormonalnych, po menopauzie, stosuje się kremy zawierające estriol – rodzaj estrogenu, którego zaletą jest to, że dobrze działa miejscowo i słabo systemowo. Na rynku dostępne są także pessary – specjalne wkładki stosowane dla podtrzymania wypadającej macicy, skuteczne także w leczeniu WNM. Przyrząd ten doskonale spełnia swoje zadanie w przypadku kobiet, które nie mogą poddać się zabiegowi chirurgicznemu lub u których operacja nie przyniosła spodziewanego rezultatu.

Wspomniała pani o wypadaniu macicy. To kolejny problem, którego kobiety się wstydzą.

Niepotrzebnie. Zjawisko to dotyczy bowiem wielu kobiet, nie tylko w starszym wieku. Czasem macica obniża się także u kobiet młodych, po porodzie. Na początkowym etapie problem jest niezauważalny, może dostrzec go tylko lekarz, podczas badania ginekologicznego. W przypadku znacznego obniżenia narządu, kobieta sama zauważa nieprawidłowość, na etapie zaawansowanym pojawiają się nawet trudności z chodzeniem, z oddawaniem moczu.

Jak uniknąć tej dolegliwości ?

Obniżenie ścian macicy zwykle zdarza się kobietom, które mają predyspozycje genetyczne, ciężko fizycznie pracują, dźwigają ciężary. Wszystkie kobiety, nie tylko pracujące ciężko fizycznie i ze skłonnościami genetycznymi, powinny – w celach profilaktycznych – wykonywać stale i regularnie ćwiczenie Kegla, które wzmacnia ściany macicy. Aby zapobiec obniżeniu macicy na skutek osłabienia mięśni po porodzie, ćwiczenie Kegla powinno być wykonywane w ciąży i nawet już w drugiej, trzeciej dobie po porodzie. Wzmacniająco działają zioła – można robić tzw. nasiadówki z liści pokrzywy, korzenia żywokostu, skrzypu polnego. Ważna jest też zrównoważona dieta. Warto też korzystać z wizyt u osteopaty lub ćwiczyć mięśnie dna miednicy korzystając z techniki CoreFit® System.

 

Co można robić, kiedy zauważymy u siebie objawy wypadania organów?

Kobieta, która zauważy u siebie tego typu zmianę, powinna zgłosić się do lekarza. W początkowej fazie dobrą metodą leczenia jest miejscowe stosowanie kremu zawierającego naturalny estrogen, który odżywi śluzówkę ścianki pochwy. Lekarze często zalecają leczenie operacyjne, nie zawsze jednak operacja jest dobrym rozwiązaniem, zwłaszcza w przypadku kobiet w podeszłym wieku, niewspółżyjących, schorowanych, dla których zabieg operacyjny może stanowić zagrożenie. Jeśli zatem operacja nie jest konieczna, warto spróbować innych metod – na rynku dostępne są wspomniane już przeze mnie pessary, które pozwalają kobiecie z obniżoną macicą normalnie funkcjonować. Mówiłam też o nasiadówkach oraz o wizytach u osteopaty.

Leave a Comment