Artykuły

Głowa blokuje brzuch – o niepłodności

Zaplanowane zostało dziecko. Mężczyzna i kobieta współżyją regularnie, ale ich starania nie przynoszą efektu. Po jakim okresie prób powinni zgłosić się do lekarza?

Jeśli mieszkają razem i współżyją regularnie, powinni zgłosić się do lekarza po roku, maksymalnie po dwóch latach nieudanych prób. Po upływie kilkunastu miesięcy warto bowiem sprawdzić, czy nie mamy do czynienia z jakąś nieprawidłowością w organizmie kobiety lub mężczyzny. Może też być tak, że zarówno mężczyzna, jak i kobieta są całkiem zdrowi, mają jednak problem całkiem innej natury – natury psychologicznej.

Czy stan naszych emocji ma wpływ na prawdopodobieństwo zapłodnienia?

Oczywiście, że tak i jest to wpływ kolosalny. Większość osób, które zgłaszają się z kłopotami z zajściem w ciążę, jest przekonana, że ich problem jest powodowany jakąś wadą w budowie ciała lub złym funkcjonowaniem układu hormonalnego. W konwencjonalnym postępowaniu z niepłodnością zwraca się głównie uwagę na ciało, które jest zwykle traktowane jak machina hormonalna. Zupełnie nie są brane pod uwagę emocjonalne i psychiczne aspekty problemu. Tymczasem niezwykle często u podłoża kłopotów leżą emocje. Niepłodność jest problemem złożonym, którego leczenie nie może polegać jedynie na wstrzyknięciu odpowiedniego hormonu w odpowiednim czasie.

Zatem diagnoza psychologa może być w leczeniu równie znacząca co wyniki badań ginekologicznych czy hormonalnych?

W wielu przypadkach analiza stanu emocjonalnego i świadoma praca nad sobą mogą być zbawienne. Coraz więcej ośrodków leczących bezpłodność ma w programie konsultacje z psychologiem. Wyczerpujący wywiad psychologiczny powinien bowiem być obowiązkowym elementem przy każdym badaniu niepłodności. Osoby, które zgłaszają się z problemem bezpłodności, zwykle zresztą potrzebują szczerej rozmowy. Dogłębna analiza stanu emocji pacjentki czy pacjenta jest szczególnie potrzebna wtedy, kiedy nie stwierdzono medycznych przyczyn bezpłodności.

Psychika blokuje ciało?

Właśnie tak. Na podstawie licznych prac badawczych udowodniono na przykład, że zbyt mocne przywiązanie kobiety do myśli o posiadaniu dziecka może powodować zaburzenia w cyklu miesiączkowym, co skutkuje niemożliwością zapłodnienia. Następuje przedwczesna owulacja – w jajniku zbyt szybko dojrzewa pęcherzyk Graffa, który zostaje za szybko uwolniony, jako jeszcze niegotowy do zapłodnienia. Nadmierne skupianie się na poczęciu może zatem przynieść odwrotny skutek. Zdarza się też tak, że kobieta, która przez długi czas leczy się na bezpłodność i w końcu, zrezygnowana, porzuca myśl o dziecku, nagle niespodziewanie zachodzi w ciążę. Jej psychiczne napięcie mija, więc organizm otwiera się, zrzuca blokady. Niemal każdy lekarz ginekolog ma w swoim dorobku taki przypadek.